Hyundai's Sport Utility Vehicles. The Santa Fe shares the same 2.7L Delta V6 engine as the new 2003 Tiburon and comes with optional All Wheel Drive while the Tucson is available with the 2.7L Delta V6 or the 2.0L Beta, both with AWD.
7 posts · Joined 2009. #1 · Feb 2, 2015. Hi everyone, I've got a problem with a 2007 2.2CRDi Santa Fe. It has almost done 270k kilometers and I'm having some troubles with starting the engine. Every morning it takes a long time before the engine runs, have to crank it quite a long time. When the engine finally runs, it is producing a lot of
Comparably equiped Santa Fe averaging $ 2000- $3000 less than the RAV. RAV4 - Higher priced coupled with dealers less willing to bargain. Santa Fe - Hyundai warranty much better, bumper to bumper 5 Yrs./60,000, Drive Train, 10 Yrs./100,000. RAV4 - Toyota warranty, 3 Yrs. 36,000.
Hyundai SANTA FE 2.2 CRDi Blue Drive Premium SE 5dr [7 Seats] £14,995. 72,000 miles*. 15/02/2016. DT65NSO. Diesel. Manual. 161 g/km. J T Hughes - Shrewsbury.
J.D. Power research shows that 55% of Santa Fe owners are male, compared to 56% across the midsize SUV segment. Santa Fe owners trend older, however, at a median age of 61 years (vs. 56 years). They also have a lower median annual household income at $98,448 (vs. $116,933). A third of Santa Fe owners (33%) call themselves Practical Buyers
SE Ultimate Sport Utility 4D. $41,650. $20,651. Limited Ultimate Sport Utility 4D. $42,700. $21,392. For reference, the 2017 Hyundai Santa Fe originally had a starting sticker price of $32,000
Personally I’d do it. The delta between Honda and Hyundai resale values seems to be declining over time too. Keep in mind the warranty is 3/36 infotainment, 5/60 almost everything else, and 10/100 powertrain only. You can buy an extension and extend the 5/60 to 10/100. forbs August 28, 2022, 7:41pm #9.
LAs1. Oceny Hyundai Santa Fe – wybierz generację Pokaż generacje z silnikiem: Benzynowym Benzynowym LPG Diesla Elektrycznym Hybrydowym Hybrydowym Diesla Hybrydowym Diesla plug-in Hybrydowym plug-in Cena nowego Hyundai Santa Fe Najnowsze oceny Hyundai Santa Fe 4,4 Terenowy i 16V 146KM 107kW Hyundai Santa Fe I 3,3 SUV CRDi 185KM 136kW Hyundai Santa Fe IV 4,6 SUV CRDi 185KM 136kW Hyundai Santa Fe IV 4,5 SUV CRDi 185KM 136kW Hyundai Santa Fe IV 3,3 SUV CRDi 155KM 114kW Hyundai Santa Fe II 3,5 SUV CRDi 155KM 114kW Hyundai Santa Fe II Dziennik kosztów dla Hyundai Santa Fe Średni koszt przejechania 100 km 35,33 zł 4,8 Terenowy i V6 24V 4WD 179KM 132kW Hyundai Santa Fe I 4,7 SUV Facelifting R CRDi 197KM 145kW Hyundai Santa Fe II 4,9 SUV CRDi 197KM 145kW Hyundai Santa Fe III 4,6 SUV HEV T-GDI HEV 230KM 169kW Hyundai Santa Fe IV
Choć importerzy z wiadomych powodów dwoją się i troją, by namówić klientów na zakup aut elektrycznych, to okazuje się, że polski rynek elektromobilności napędzają głównie hybrydy typu plug-in. Jak podaje PZPM, pod koniec lipca br. stanowiły one 52 proc. (14 695 szt.) całkowitej floty aut mogących poruszać się za pośrednictwem silnika elektrycznego. Nas to nie dziwi, bowiem w przypadku regularnego ładowania akumulatorów z zewnętrznego źródła są niezwykle oszczędne (zwłaszcza w mieście) i najbardziej uniwersalne wśród aut elektrycznych (zapewniają duży zasięg). Są oczywiście drogie w zakupie, tak jak choćby testowany przez nas Hyundai Santa Fe – 7-miejscowy SUV, przedstawiciel segmentu D. Jego cena zaczyna się od 238 900 zł za bogato wyposażoną wersję Executive, a testowanej przez nas topowej odmiany Platinium wraz z dodatkowymi pakietami Sun i Luxury przekracza 270 000 zł. Wysokie koszty zakupu podyktowane są nie tylko luksusowym wyposażeniem (klimatyzacja w 3. rzędzie, elektryczne sterowanie foteli, w tym składanie 3. rzędu, naturalna skóra, komplet systemów bezpieczeństwa czy nawigacja oraz system nagłośnienia KRELL), lecz przede wszystkim techniką pozwalającą na użytkowanie auta na benzynie, prądzie lub z wykorzystaniem naraz obu źródeł zasilania. Właśnie dwunapęd stanowi, że jest to najmocniejsza (265 KM) wersja napędowa w Santa Fe. Hyundai Santa Fe – z napędem EV przejechał 58 km Na początku testu sprawdziliśmy zasięg auta, gdy korzysta z prądu. Po pełnym naładowaniu akumulatora 13,8 kWh wyświetlacz komputera pokładowego wskazywał zasięg 45 km. Producent obiecuje wg normy WLTP 58 km (w trybie miejskim nawet 69 km). Ruszyliśmy więc na warszawskie ulice i do pierwszego włączenia silnika benzynowego pokonaliśmy na prądzie aż 58 km. Była to przepisowa jazda miejska z włączoną klimatyzacją. Wynik całkiem niezły, ciekawi byliśmy więc jeszcze zużycia paliwa w tym mocnym i ciężkim (2130 kg) SUV-ie, tym bardziej że folder producenta informuje o średnim spalaniu 1,6 l/100 km. Ten wynik spalania uzyskano oczywiście po przejechaniu pierwszych 100 km po uprzednim naładowaniu akumulatorów. Wykonaliśmy jednak bardziej realny pomiar, tzn. wystartowaliśmy z niemal całkowicie rozładowaną baterią (na potrzeby chwilowego uzyskania pełnej mocy system hybrydowy pozostawia zapas ok. 10 proc. naładowania baterii). W mieście Santa Fe zużyło od 6,9 do 7,9 l/100 km (górna wartość w dużych korkach), poza nim – na drodze lokalnej 7,2 l/100 km, na ekspresówce 7,4 l/100 km, a podczas jazdy autostradą 8,7 l/100 km. Średnie zużycie w trybie hybrydowym wyniosło 7,7 l/100 km, co uznaliśmy za dobry wynik. Hyundai Santa Fe – hybryda ma niezłe osiągi i niskie spalanie Miłe zaskoczenie czekało nas także podczas prób przyspieszania i hamowania. Ponad 2,1-tonowy SUV rozpędzał się ze startu do 100 km/h szybko (w 8,4 s – o 0,4 s szybciej niż deklaruje Hyundai). Również bardzo sprawnie zwiększał prędkość w testowanych zakresach prędkości (60-100/80-120 km/h), w czym pomagał nie tylko duży zapas mocy, lecz także świetnie reagujący automat. Droga zatrzymania ze 100 km/h wynosząca mniej niż 35 m również zasługiwała na pochwałę. Mimo niezłych osiągów Santa Fe nie jest autem przeznaczonym do sportowej jazdy. Jego podwozie ma przyjemnie komfortową charakterystykę, która pozwala na miękko amortyzować wszelkie nierówności drogi, co z kolei wobec dużej masy samochodu powoduje znaczne wychyły nadwozia. Auto jednak zawsze pozostaje stabilne, pod pełną kontrolą kierowcy. Dodamy, że nie przesadzono ze „zmiękczeniem” zawieszenia i układu kierowniczego, bowiem pokonując dynamicznie szybkie partie zakrętów, kierowca ma nawet frajdę z prowadzenia. Oczywiście, podczas dynamicznej jazdy warto wybrać tryb Sport. Hyundai Santa Fe – polubią go kierowcy ceniący komfort Choć Santa Fe najlepiej czuje się na autostradzie, to producent przewidział możliwość użytkowania go także poza asfaltem. Wyposażył je bowiem w kontrolę zjazdu ze wzniesienia, ciekawy system kamer 360 stopni i trzy terenowe tryby, które dostosowują kontrolę trakcji i rozdział momentu napędowego na luźnych nawierzchniach (Śnieg, Piasek i Błoto). Przeprawy przez bezdroża raczej wybijcie sobie z głowy, gdyż prześwit wynosi 17,6 cm, a przyczepności nie poprawią też 19-calowe koła z niskoprofilowymi oponami. Foto: Auto Świat Hyundai Santa Fe – wymiary Poza komfortowym resorowaniem wygodę podróżowania gwarantuje także przestronna i luksusowo wyposażona kabina pasażerska. Oprócz wspomnianego wcześniej bogatego wyposażenia w pierwszych dwóch rzędach można liczyć na wygodne fotele i pełną swobodę ruchów. Opcjonalny trzeci rząd (dopłata 5000 zł) należy traktować awaryjnie, gdyż mimo elektrycznych ułatwień przy wsiadaniu zapewnia on wygodę podróżowania tylko dzieciom. Hyundai Santa Fe – ocena Nadwozie: cieszy dostępność 7 miejsc, choć te z 3. rzędu są dla niezbyt rosłych podróżnych. Wzorowa jakość i wysoka funkcjonalność. Ocena: 5+ Napęd: osiągi są dobre, w pełni wystarczają do dynamicznej jazdy w trasie. Płynne działanie napędu hybrydowego. Ocena: 5+ Prowadzenie: optymalna precyzja ukł. kierowniczego, wysoka stabilność na zakrętach. Duża masa ogranicza sportowe aspiracje kierowcy. Ocena: 5 Multimedia: cyfrowe zegary i system multimedialny mają przejrzystą obsługę. Ocena: 5 Spalanie/zasięg: uwzględniając wysoką moc i dużą masę auta, a także jego spore gabaryty, apetyt na paliwo jest umiarkowany. Niezły zasięg na prądzie. Ocena: 5 Komfort: duże, wygodne fotele, dobre materiały, wyciszenie i nagłośnienie, do tego świetne resorowanie. Ocena: 6 Koszty: dwa silniki, drogi akumulator, bogate wyposażenie = wysoka cena. Ocena: 3+ Hyundai Santa Fe – moim zdaniem Przyjemność z jazdy flagowym SUV-em Hyundaia jest bardzo duża. Gwarantują ją: świetna jakość, doskonałe wyciszenie kabiny i komfortowe zawieszenie. Do tego niezłe osiągi i pewne prowadzenie. Cieszą także wobec tak dużej masy i mocy niskie koszty eksploatacji. Niestety, zakup auta jest kosztowny. Wyniki testu Przyspieszenie 0-50 km/h 3,1 s 0-100 km/h 8,4 s 0-130/0-160 km/h 12,9/19,8 s Czas rozpędzania 60-100 km/h 4,4 s (aut.) 80-120 km/h 5,2 s (aut.) Masa rzeczywista/ładowność 2131/559 kg Rozdział masy (przód/tył) 54/46 proc. Śr. zawracania (lewo/prawo) 12,1/12,1 m Hamow. ze 100 km/h zimne 34,9 m gorące 34,7 m Hałas w kabinie przy 50 km/h 52 dB (A) przy 100 km/h 61 dB (A) przy 130 km/h 66 dB (A) Spalanie testowe (95 okt.) 7,7 l/100 km Zasięg 610 km Dane producenta Silnik: typ/cylindry/zawory + elektryczny Ustawienie silnika poprzecznie z przodu Zasilanie wtrysk bezpośredni Pojemność skokowa 1598 cm3 Moc maksymalna 245 KM przy 5500 obr./min + 91 KM Maksymalny moment 265 Nm przy 1500-4500 obr./min + bd. Całkowita moc/moment systemu 265 KM/350 Nm Przysp. 0-100 km/h; v maks. 8,8 s; 187 km/h Średnie spalanie fabryczne 1,6 l/100 km Emisja CO2 37 g/km Skrzynia biegów/napęd aut. 6/4x4 Poj. bagażnika/zb. paliwa 5 miejsc: 571-782/47 l Marka i model opon test. auta Continental PremiumContact 6 Rozmiar opon 235/55 R 19 Wyposażenie Wersja Platinium (7-miejscowa) 6 airbag./skóra, zamsz, chrom S/12 000 zł (pakiet Luxury) Klima 3-strefowa/panor. dach S/5000 zł (pakiet Sun) Temp. Stop & Go/aut. parkow. S/S System multim./nawigacja/LED-y S/S/S Samopoziomujące zawiesz. tylne S Unikanie kolizji/czujnik martw. pola S/S Lakier metalik/alufelgi 19 cali 3700 zł/S Gwarancja/ceny Cena podst. wersji silnikowej 249 900 zł Gwarancja mech./akum./perfor. 5 l. l lub 160 tys. km/12 l. Przeglądy co 15 tys. km lub co rok Cena testowanego auta 270 600 zł
This website uses cookies for functionality, analytics and advertising purposes as described in our Privacy Policy. If you agree to our use of cookies, please continue to use our site. Or Learn moreContinue
Hyundai N prezentuje dwa koncepty, zwiastujące wizję samochodów sportowych przez Brt napisany w Portal 15 Lipiec 2022, 09:53:54 1326 Wyświetleń Hyundai N prezentuje dwa koncepty, zwiastujące wizję samochodów sportowych w erze elektryfikacjiPierwszy w pełni elektryczny model Hyundaia o wysokich osiągach, czyli IONIQ 5 N, zostanie wprowadzony na rynek w 2023 rokuHyundai Motor przedst... Czytaj więcej... 1 komentarz Debiutuje Hyundai IONIQ 6 – elektryczny Streamliner z dużym zasięgiem i innowacy przez Brt napisany w Portal 15 Lipiec 2022, 09:23:12 1059 Wyświetleń Kolejny w pełni elektryczny pojazd Hyundai zaprojektowany tak, aby był wyjątkowym miejscem, w którym chcesz się znaleźćAkumulator 77,4 kWh dopasowano do aerodynamicznie ukształtowanej sylwetki, aby zapewnić szacowany zasięg ponad 610 km na jednym ładowaniu (cykl WLTP)Przy szacowanym zużyciu ener... Czytaj więcej... 0 komentarze
Duży i przystępny cenowo SUV? Pomyślicie pewnie o Skodzie Kodiaq, Nissanie X-Trail, Volkswagenie Tigualnie Allspace, ewentualnie o Renault Koleosie. Wiele osób pomija jednak świetną propozycję z Korei - jest nią Hyundai Santa Fe. A to duży błąd, bowiem Hyundai jest świetną propozycją, której warto poświęcić więcej uwagi. Hyundai Santa Fe - gdzie plasuje się ze swoimi wymiarami? Samochód ten jest nieco większy od przytoczonych wcześniej konkurentów. Wspomniany Kodiaq czy Tiguan Allspace są krótsze o około 7 centymetrów, choć propozycje z grupy Volkswagena wyróżniają się minimalnie większym rozstawem osi. Można jednak śmiało przyjąć, że auta te są bardzo zbliżone pod kątem zewnętrznych wymiarów i oferowanej przestrzeni. Jest to o tyle zabawne, że Hyundai Santa Fe z zewnątrz zdaje się być znacznie większym samochodem. Masywna linia w połączeniu z charakterystycznymi dla marki elementami wizualnymi tworzą ciekawą kompozycję, która wyróżnia się z tłumu. Przyznam szczerze, że jestem wielkim fanem frontu z podzielonymi na dwie części lampami. Patent teraz bardzo popularny, ale i dodający uroku temu modelowi. Wnętrze? Cóż, tutaj także można poczuć się jak w większym samochodzie. Ilość miejsca na szerokość (o "nogach" nie wspominam) jest naprawdę ogromna. Do tego mamy bardzo wygodne przednie fotele - wielkie, komfortowe, oraz dobrze wyprofilowaną tylną kanapę. Wizualnie kokpitowi ciężko jest cokolwiek zarzucić. Charakterystyczna dla marki linia deski rozdzielczej jest prosta i przyjemna dla oka. Wykończenie? Bardzo przyjemne, choć miejscami wykorzystano zbyt dużo twardych plastików. Bagażnik ma od 625 do 1 695 litrów w zależności od konfiguracji. To doskonały wynik, choć minimalnie ustępuje Kodiaqowi, który jest hitem w tym segmencie. Ustawność kufra jest też delikatnie zaburzona za sprawą wystających nadkoli, przed którymi ukryto dodatkowe zagłębienia. Zdecydowanie lepsze byłyby tutaj zamykane skrytki na rzadziej używane przedmioty, takie jak np. apteczka czy gaśnica. Hyundai Santa Fe - jakie ma zalety? No dobrze, wiecie już, że Santa Fe jest duże i przestronne. To co jeszcze można dorzucić do listy zalet? Ja zapisałbym tutaj właściwości jezdne. Niezmiennie uważam, że wciskanie "sportowego" charakteru SUV-om jest idiotyzmem. Takie auta powinny być bardzo wygodne, tak aby zachęcały do spokojnej jazdy. I dokładnie w ten sposób stworzono Hyundaia Santa Fe. To nie jest pojazd, który lubi być pospieszany w zakrętach. Radzi w nich sobie dobrze, ale granica możliwości jest dość nisko ustawiona. Sporo pomaga wtedy napęd na cztery koła, który wraz z ESP utrzymuje auto na obranym torze jazdy. Nadwozie lekko buja się, a przy hamowaniu lubi zanurkować - i nie ma w tym nic złego, naprawdę. Przyjemny... ponton Układ kierowniczy daje poczucie tego, co dzieje się z przednią osią, ale daleko mu do wybitnie precyzyjnych. Dobrze komponuje się to ze 185-konnym silnikiem CRDI, który sprawnie radzi sobie z ważącym ponad 1 800 kilogramów autem, ale nie czyni z niego demona szybkości. Zresztą widać to po osiągach. Teoretycznie pierwsza setka pojawia się na zegarach dopiero po 10,3 sekundy (choć subiektywnie auto sprawniej nabiera prędkości), a maksymalna prędkość to niecałe 200 km/h. Czy więcej potrzeba? Niekoniecznie - tym bardziej, że wszystko pracuje tutaj gładko i przyjemnie dzięki klasycznej 8-biegowej przekładni automatycznej. Jazda tym autem nie jest też okupiona wysokim zużyciem paliwa. Średnia konsumpcja z całego testu, gdzie większość kilometrów pokonałem w mieście, to 9,8 l/100 km. Zużycie paliwa: Hyundai Santa Fe CRDI 185 KM 8AT 4WD przy 100 km/h: 6,1 l/100 km przy 120 km/h: 7,5 l/100 km przy 140 km/h: 8,5 l/100 km w mieście: 10,2 l/100 km Miłą niespodzianką jest też tutaj sposób w jaki pracuje napęd na cztery koła. Choć to dość popularna konstrukcja, gdzie tylna oś dołączana jest w przypadku uślizgu kół przednich. W przeciwieństwie do wielu SUV-ów mamy tutaj jednak możliwość zablokowania napędu w wydaniu 4x4, co przydaje się na szutrach lub śniegu. Sprawdziłem to na błotnistej drodze, gdzie różnica widoczna była gołym okiem. Przy standardowym układzie auto najpierw łapało delikaty uślizg przodu, po czym dopiero sprawnie ruszało do przodu - po załączeniu tylnej osi. Przy włączonej blokadzie z lekkiego błota samochód wyjechał bez szarpnięcia i żadnego zająknięcia. Cieszą też zastosowane tutaj systemy bezpieczeństwa Mamy tutaj komplet rozwiązań znanych z większości aut, co jest oczywiste. Największym zaskoczeniem dla mnie jest jednak układ monitorowania martwej strefy, który wyposażono w dodatkowe kamery w lusterkach. Włączając kierunkowskaz (lewy lub prawy) nie uruchamiamy więc nie tylko czujniki, ale i kamery. Obraz z nich wyświetlany jest na zestawie zegarów. To bardzo wygodne rozwiązanie, które ma też jeszcze jedną przydatną cechę. Otóż doskonale sprawdza się przy parkowaniu w ciasnych miejscach, np. przy niskich słupkach lub przy ścianie. Kamery te bowiem pozwalają zauważyć rzeczy ukryte poniżej linii okien i poza strefą klasycznej kamery. Największa wada? Cena W przypadku Hyundaia największym problemem jest ograniczone pole do manewru przy konfigurowaniu auta. Do wyboru są tylko dwa warianty napędowe - CRDI 185 KM i CRDI 200 KM. Dopłata do mocniejszej wersji nie ma sensu. Jest wysoka (ze względu na akcyzę), a różnica w osiągach to raptem dziesiętne części sekundy w przyspieszeniu. Co więcej, samochód można kupić tylko w trzech wersjach wyposażeniowych, a lista opcji ogranicza się do pakietów i trzeciego rzędu siedzeń, który kosztuje 5 000 zł. Tym samym nie złożymy auta pod siebie, w którym można zrezygnować z wybranych elementów. Efekt? Prezentowane auto to wersja Platinum z pakietem Inspiration (dodatkowe systemy bezpieczeństwa, samopoziomujące zawieszenie tylnej osi i ciekawe wykończenie podsufitki) i szklanym dachem kosztuje 221 100 zł. To bardzo dużo, bowiem za podobne pieniądze można dostać wyposażonego "pod korek" Kodiaqa RS z 240-konnym dieslem. A więc gdyby nie cena... ... to byłby to bez wątpienia mój faworyt w tym segmencie. Wygodne auto do pokonywania długich tras. Dobrze wyposażone, świetnie wyciszone, wystarczająco oszczędne i atrakcyjne wizualnie. Ma wszystko, czego SUV potrzebuje. I to jest najważniejsze.
hyundai santa fe opinie forum